Od zebranych informacji do decyzji
Zebranie ankiet, rozmów i obserwacji nie kończy diagnozy. Kolejnym krokiem jest zrozumienie tego, czego się dowiedzieliśmy.
Najpierw warto uporządkować materiał. W ankiecie możemy policzyć najczęstsze odpowiedzi. W rozmowach możemy zaznaczyć tematy, które powtarzały się u kilku osób. W obserwacjach możemy porównać, czy podobne sytuacje pojawiały się więcej niż raz.
Trzeba przy tym odróżnić fakty od opinii.
Zdanie:
„W ankiecie 18 z 25 osób wskazało brak miejsca do odpoczynku”
opisuje wynik badania.
Zdanie:
„Nasza szkoła w ogóle nie dba o odpoczynek uczniów”
jest już interpretacją i oceną.
Obie informacje mogą być ważne, ale nie są tym samym.
Po analizie warto sformułować kilka najważniejszych wniosków. Dobra diagnoza nie powinna kończyć się kilkudziesięcioma stronami danych, z których nie wiadomo, co wynika. Jej zadaniem jest pomóc odpowiedzieć na pytania:
- Jaka potrzeba jest najważniejsza?
- Kogo dotyczy?
- Co już na ten temat wiemy?
- Czego jeszcze nie wiemy?
- Czy możemy coś z tym zrobić?
Czasem diagnoza potwierdzi pierwszy pomysł. Czasem pokaże, że trzeba go zmienić. Może też prowadzić do decyzji, że z danego działania warto zrezygnować.
I to również jest dobry rezultat.
Nie chodzi o to, aby za wszelką cenę przeprowadzić wcześniej wymyśloną akcję. Chodzi o to, żeby zrobić coś rzeczywiście potrzebnego.
Najczęstsze błędy podczas diagnozy to działanie wyłącznie „na wyczucie”, pytanie tylko osób podobnych do nas, traktowanie jednej wypowiedzi jako opinii całej grupy, zadawanie pytań sugerujących odpowiedź oraz zbieranie dużej liczby danych, których później nikt nie analizuje.
Dlatego dobrą diagnozę można sprowadzić do pięciu kroków:
1. OKREŚLCIE TEMAT – czego chcecie się dowiedzieć?
2. ZAPLANUJCIE – kogo i w jaki sposób zapytacie?
3. ZBIERZCIE INFORMACJE – wykorzystajcie więcej niż jedno źródło, jeśli jest to możliwe.
4. WYCIĄGNIJCIE WNIOSKI – co naprawdę wynika z zebranych informacji?
5. PODEJMIJCIE DECYZJĘ – co zrobicie na podstawie tego, czego się dowiedzieliście?
Diagnoza nie jest więc dodatkiem przed „prawdziwym działaniem”. Jest pierwszym etapem dobrego działania społecznego.
