Jedno źródło to za mało
Skąd właściwie możemy wiedzieć, czego potrzebuje społeczność? Najprostsza odpowiedź brzmi: z różnych źródeł.
Pierwszym z nich jest obserwacja. Pozwala zauważyć sposób korzystania z przestrzeni, powtarzające się sytuacje i problemy. Samo obserwowanie nie mówi jednak wszystkiego. To, co dla nas wygląda jak problem, ktoś inny może widzieć zupełnie inaczej.
Dlatego drugim ważnym źródłem są rozmowy. Możemy pytać uczniów, mieszkańców, nauczycieli, pracowników instytucji, przedstawicieli organizacji czy osoby korzystające z danego miejsca. Rozmowa pomaga poznać nie tylko odpowiedź „tak” albo „nie”, ale również jej przyczynę.
Kolejnym narzędziem są ankiety. Przydają się wtedy, kiedy chcemy w krótkim czasie zebrać opinie większej liczby osób. Nie zastępują jednak każdej rozmowy — pokazują raczej, jak często pojawiają się określone odpowiedzi.
Warto korzystać także z istniejących danych: raportów, statystyk, dokumentów szkoły lub gminy, wyników wcześniejszych ankiet czy informacji publikowanych przez instytucje. Czasem ktoś już badał interesującą nas sprawę i nie trzeba zaczynać od zera.
W badaniach społecznych łączenie kilku źródeł albo metod określa się jako triangulację. Jej sens jest prosty: jeżeli spojrzymy na ten sam temat na kilka sposobów, zmniejszamy ryzyko, że oprzemy decyzję na jednym przypadkowym spostrzeżeniu.
